Poprzedni || Strona główna || Następny
 
Tytuł: Modlą się o koniec tego horroru
Góry śmieci walających się po ulicach Neapolu odsłoniły brutalną prawdę o południowych Włoszech: kombinacja słabego państwa i profesjonalnie zorganizowanej przestępczości sprawia, że niektóre rejony kraju są zupełnie poza kontrolą. Ostatnie śmieci wywieziono z Neapolu 31 grudnia. Wtedy to współpracy odmówiły wszystkie okoliczne wysypiska. Z prostego powodu - przepełnienia. Obecnie na ulicach stolicy Kampanii zalega już ponad 100 tysięcy ton śmieci. Niektóre "góry" sięgają trzeciego piętra. 2-milionowej metropolii grozi paraliż. Coś tu jednak nie gra. Jak to możliwe, że miasto w środku Europy nie potrafi poradzić sobie ze sprawą tak zwyczajną jak wywóz śmieci? Od tygodnia nie może znaleźć wyjścia z sytuacji? I dlaczego tylko to miasto? Jakoś nikt inny nie skarży się na podobne problemy... Odpowiedź na te pytania jest dość prosta: mafia! To właśnie na jej barki politycy zrzucają winę za kryzys. Co ciekawe - mają rację. Neapolitańska mafia - kamorra - od lat trzyma rękę na pulsie śmieciowego biznesu w mieście i ciągnie z tego całkiem niezłe zyski. Gangi są praktycznie nietykalne. Z mafią nie mają szans Władze państwowe od tygodnia gorączkowo myślą co z tym śmieciowym fantem zrobić, jednak każde kolejne działanie tylko potwierdza ich bezsilność. W ostatnich dniach próbowano na przykład ponownie otworzyć wysypisko śmieci na obrzeżach miasta. Zamknięto je 11 lat temu z powodu zagrożenia zdrowia mieszkających w pobliżu ludzi. Mieszkańcy nie pozwolili jednak na taki obrót sprawy - na drodze dojazdowej do wysypiska ustawili barykadę z przewróconych ciężarówek i wraków spalonych wcześniej miejskich autobusów. W weekend protestujących mieszkańców odwiedził ksiądz z komunią. Nie chcieli opuścić "posterunku" nawet po to, by pójść do kościoła. Wspólnie modlili się o zakończenie tego horroru. Podobnych prób władze podejmowały więcej. Żadna jednak nie przynosi efektów, a góry śmieci rosną. 12Następna »
Pelne zrodlo
 
Pozostałe wpisy z tej kategorii:
Złote Globy - tak, wielka gala - nie
Zderzyły się dwa amerykańskie myśliwce
Mężczyzna wyskoczył z jadącego tira
Gruzja: Opozycja domaga się drugiej tury