| Poprzedni || Strona główna || Następny |
|   |
| Tytuł: Prodi nie przyjął dymisji ministra sprawiedliwości |
| Premier Włoch Romano Prodi nie przyjął dymisji, złożonej w środę rano przez ministra sprawiedliwości Clemente Mastellę.
Mastella zrezygnował ze stanowiska, gdy prokuratura postanowiła zastosować areszt domowy wobec jego żony Sandry Lonardo, przewodniczącej rady samorządowej regionu Kampania. Jest ona podejrzana o wymuszenie łapówki.
Ogłaszając swą rezygnację minister Mastella oświadczył: "Odchodzę, bo ponad władzę przedkładam miłość do mojej rodziny". Zarzuty postawione jego żonie uznał za "głupie", a nakaz aresztu domowego nazwał "gwałtownym i niesprawiedliwym atakiem".
Minister sprawiedliwości wyraził ponadto opinię, że Najwyższa Rada Sędziów, czyli ich samorząd, powinien zbadać postępowanie prokurator w sprawie jego żony.
Sandra Lonardo w reakcji na doniesienia o wniosku o areszt domowy wobec niej powiedziała, że nie zna zarzutów, ale podkreśliła zarazem, iż będzie współpracować z wymiarem sprawiedliwości. Wykluczyła natomiast możliwość ustąpienia ze stanowiska przewodniczącego rady samorządowej Kampanii.
"Myślę - dodała - że to jest gorzka cena, jaką ja i mój mąż płacimy za obronę wartości chrześcijańskich w polityce".
Według mediów postawione jej zarzuty dotyczą korupcji w służbie zdrowia w Kampanii.
Odejście Mastelli, lidera małej koalicyjnej katolickiej partii Udeur oznaczałoby kolejne poważne kłopoty dla rządu Prodiego, z trudem utrzymującego większość w Senacie. Także to zdaniem komentatorów przesądziło o tym, że premier nie przyjął rezygnacji. Wcześniej Clemente Mastella oświadczył, że po jego dymisji partia Udeur będzie dalej popierała centrolewicowy gabinet.
Większość polityków zarówno koalicji, jak i opozycji wyraziła solidarność z Mastellą i jego żoną.
Pelne zrodlo |
|   |
| Pozostałe wpisy z tej kategorii: |
| Ukraina: Członkostwo w NATO poprzedzone referendum |
| Prodi nie przyjął dymisji ministra sprawiedliwości |
| "Polska winna utrudnieniom granicznym" |
| Stan pogotowia na Syberii |